czwartek, 31 grudnia 2009

Koniec 2009

Kończy się 2009 rok. Był pełen niespodzianek trzeba przyznać. Pióro L. Kaczyńskiego odmówiło posłuszeństwa i byłą afera. Michael Jackson raczył umrzeć i chociaż każdy mówił przez lata jak to obciągał nastoletnim chłopaczkom - wszyscy jak jeden mąż zaczęli go słuchać i lamentować jaki to był świetny człowiek. Zaczęła się Majkelomania, która trwa do dziś i nawet jego znienawidzona siostra zarobi 100 tys. dolców za odliczenie do 10 na Polskim sylwestrze. Umarł też Patrick Swayze i Brittany Murphy, ale nikt o nich nie pamięta bo nie da się na nich zarobić. David Carradine też umarł, ale o nim będziemy pamiętać zawsze, bo powiesić się podczas walenia konia jest naprawdę trudno. Mieliśmy też Romana Polańskiego, który dzieci molestował, a właściwie zgwałcił analnie 13 latkę. Mniejsza, że 20 lat temu - ważne, że go złapali.

Było śmiesznie. Doda z Nergalem, Gosia Andrzejewicz w CKM (gdzie redaktor nawet nie wiedział, że jej to zaproponował), Lady Gaga i inne bzdurne rozwody Edyty "sprzedam prywatnosc" Górniak.



Takich pstryczków było więcej i rok był wesoły. Ale nie chce mi się opisywać tego wszystkiego, bo nie jestem Pudelkiem, a wy macie w chuj toplist w internecie. Drodzy czytelnicy, nie lubię was, ale żyjcie sobie w spokoju w 2010 roku i czytajcie mnie dalej.

Niech Wam petarda urwie jaja.

Szczęśliwego nowego Roku!

środa, 30 grudnia 2009

Grubasy i brzydale

Jak stwierdził mój brat: Grubi ludzie nie mają imion i płaczą tłustymi łzami. Prawda to niesłychana, grubi ludzie są zwykle odrzucani, tępieni i nie liczą się w towarzystwie.

Przecież jeśli ktoś już o nich rozmawia, stwierdza "ten gruby". Jeśli już ktoś lubi w grupie grubasków, to bardziej jako maskotki, niż jako partnerów do rozmowy.

Lata podstawówkowo-gimnazjalne przypominają mi jedną grubą beczkę. Cipsza naprawdę była gruba, a przy tym zastraszona. Poczucie własnej wartości i otyłość to mieszanka, która praktycznie nie istnieje. Pamiętam ile przezwisk na nią wymyśliłem, jak z włosów usuwała gumy do żucia za pomocą rozpuszczalnika i wracała zapłakana do domu. Dzieci są brutalne.




Brzydcy ludzie natomiast z wiekiem nie pięknieją, to my nabieramy do całej sprawy dystansu. Rzecz pierwsza, to te całe serwisy społecznościowe jak grono, nasza-klasa, facebook. To bardzo dziwne, że moi znajomi, których przecież znam prawie dwie dekady, przyjmują do znajomych ludzi brzydkich. Wiem, dziwnie to zabrzmiało, ale każdy z nas w szkole miał kolegę z patologicznej rodziny, czy bezzębną koleżankę na którego nawet byśmy nie splunęli, a przy przypadkowym dotyku szorowaliśmy dłonie aż do krwi. A dziś? Po latach wyzwisk nawzajem sobie komentują swoje sweet'aśne focie, składają sobie durne wiersze z internetu w ramach urodzin i dając "5" informują jak się wypiękniało.

Postawie się w złym świetle i powiem szczerze, że ja odrzucam takich palantów. Wszystkie przejawy "kumpelstwa" w formie zaproszeń, wystawiania ocen moim zdjęciom czy innych rzeczy, gdzie wyświetla się avatar z ohydną mordą palanta, z którym nigdy nie rozmawiałem, a jeśli już to tylko po to by wrobić go w kolejną chamską rzecz.




Tak samo dziwią mnie pary, gdzie jedna strona przypomina Herculesa, albo Afrodytę - a druga nieco opóźnionego w rozwoju skrzydlatego gorgona. Albo inne mityczne stworzenie, które w konkursie piękności raczej "zjadłoby" swoich rywali niż miałoby się z nimi mierzyć. A dziwią mnie dlatego, bo zawsze to brzydkie ma lepiej! Nie sądzicie? Jest mniej zakochane, nawet powiedziałbym lekceważy cud partnera. A piękność natomiast walczy o wejście do jaskini smoka wszystkimi swoimi siłami.

Czemu tak jest? Wydaje się, że ludzie brzydcy i grubi mają kompleksy, że są obiektami żartów, ale jak z nieba zejdzie do nich Bóg/Bogini to mają to gdzieś. Robią fochy, z seksem nagle wstrzymują się do ślubu i stają się nadmiernie religijni. Jeśli kawa, to tylko we własnym domu a obiad zrobiony przez mamę, bo sami wolą kupić talię kart bitewnych niż wpaść na pomysł randki.

Ponoć miłości się nie wybiera i liczy się dusza. Ale to bullshit jest, bo przytoczę starą swoją historię ze życia, które jest dawno za mną. Byłem raz na randce z internetu. No ładna buzia na zdjęciu i miły głos przez telefon. Mogłem jednak wyczuć, że coś nie gra gdy na "spotkamy się?" była gotowa wyjść już o 23 prawie by to zrobić. Niestety człowiek nie widzi zawsze takich aktów desperacji i brnął w to dalej. Umówiłem się z nią następnego dnia, czy jeszcze następnego. Nieważne. I tu uwaga, stała się rzecz niesłychana. Przytoczył się stwór, mający spokojnie ponad 110kg. Pierwszy raz, jak daje słowo włączył się we mnie Al Bundy i jego niechęć do grubych bab. Laska non stop mówiła o jedzeniu i o tym że zaprosi mnie na obiad - a mi w głowie autentycznie pierwszy raz w życiu od razu tworzyły się teksty "tak, chyba by mnie zjeść". Ona, że lubi konie, a ja w głowie "chyba smażone". Czarę goryczy przelało przechodzenie przez ulicę, gdy jechał samochód. Pchnąłem ją by się pośpieszyła i moja ręka... zagłębiła się w jej tłuste plecy aż do samego kręgosłupa. Tego nie można sobie wyobrazić. Całe spotkanie szukałem pretekstu by gdzieś zniknąć i dać nogę, ale jeszcze wtedy byłem zbyt miły dla otoczenia i nie mogłem jej tego zrobić. Pff.

Tekst napisany niejako na zamówienie i trochę o niczym, nie bierzcie tego do siebie. No chyba, że jesteście obrzydliwi, wtedy tak. Ale pamiętajmy, że uroda tak naprawdę nie jest najważniejsza - chociaż jeśli jesteś brzydka, nie masz szans na randkę ze mną.

Aha, może i nie jestem piękny, ani mega szczupły - ale to nie zmienia faktu, że mogę mieć własne zdanie i jechać po tłuściochach. Megagardzę!

Pokój.

sobota, 26 grudnia 2009

Parszywy przegląd tygodnia #2

W tym tygodniu działo się pewnie mniej niż zwykle. W końcu mamy święta. Atmosfera płynie w tych zasranych kolędach i udawaniu że się jest fajniejszym niż się jest codziennie. Zapominamy o swoich wadach i zbieramy siłę na dopierdolenie sobie w następne dni. Święta to wszak czas pokoju.

Na ten przykład, by działo się świątecznie i ładnie, tygodnik wprost sporządził liste najbardziej znienawidzonych przez polaków ludzi. I tak to leci:


10. Roman Giertych
9. Lech Kaczyński
8. Janusz Korwin-Mikke (tu moje osobiste zdziwienie, ostatnio wcale o nim nie słychać)
7. Michał Wiśniewski (Od zawsze uważam go za palanta i znalezienie się tutaj wcale mnie nie dziwi. Już jako mały chłopiec musiałem słuchać go z kaset, bo moja matka za nim przepadała, co skutecznie wywołało u mnie uraz. Teraz już nie śpiewa co prawda, ale pokazuje się publicznie, walczy z ustawą anty-hazardową i w ogóle znów promuje żone - następną bez talentu, chociaż ta pierwsza była przynajmniej seksowna).
6. Jarosław Kaczyński
5. Lech Wałęsa (przyznam, że to mnie dziwi. Osobiście wydawało mi się, że to najbardziej lubiany prezydent, a jest pod względem złej sławy wyżej, niż bracia z PiS.)
4. Doda (tutaj też się dziwie. Ja osobiście uważam, że potrafi być seksowna, na pewno jest mądra i sprytna a i głos ma wyjątkowo mocny. Czyżby zazdrość?)
3. Tadeusz Rydzyk (wcale mnie nie dziwi, wyjątkowa z niego jest szuja, oszukuje głupie staruszki, ale w sumie ktoś musi i ma u mnie plus za pomysł plus jego wykonanie. Minus za wszystko inne oraz za incydent z czarnoskórym księdzem).
2. Janusz Palikot (kolejna niespodzianka. Dla mnie z tego względu, że to raczej stańczyk i rozśmieszacz tłumów, niż osoba brana na poważnie. Nie sądziłem, że można go bezstronnie nienawidzić skoro w sumie to niewiele robi).
1. Kuba Wojewódzki (to już w ogóle nieporozumienie).

Sądzę, ze wyjątkowo debilny im wyszedł ten ranking, ale o gustach się nie dyskutuje. Ja bym dorzucił jeszcze: Karolaka (nie mogę patrzeć na to, że on jest dosłownie w każdym filmie, a talentu wokalno-aktorskiego on nie ma - link prowadzi do piosenki, którą śpiewa, śmiech). Dalej dałbym Rycha Peje, Tede oraz kilku polityków. Standardzik.

Na scenie zagranicznej polityki mieliśmy zamach stanu. Mowa tu o Berlusconim i ataku na niego za pomocą figurki z plastyku. Na szczęście premier Włoch czuje się już lepiej, ale nadal dramatyzuje, chociaż troszkę stara się obrócić to w żart.

Berlusconi powiedział: zaczynam już czuć się lepiej i lepiej wyglądam. Przede wszystkim jestem spokojny bo ciągle myślę o tym, że miałem szczęście. Mogłem spędzić Boże Narodzenie pod ziemią, a przy tym mrozie i śniegu na północy nie byłoby to na pewno miłe.

Ciekawą sprawą jest to, że figurka polityka z rozbitą twarzą sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Niektóre dzieciaki na święta, musiały mieć ubaw.

Znaleziono napis w Oświęcimiu. Dzięki tej sprawie dowiedzieliśmy się, że brama jest kamerowana 24h i jest online. To znaczy, że wchodząc na odpowiednią stronę możemy sobie na nią popatrzeć na żywo. Oczywiście, nie jest to nagrywane więc policja apelowała, że jeśli ktoś ok. 3-4 w nocy oglądał sobie cegły przez internet na stronie obozu, to niech się zgłosi do pomocy w poszukiwaniach. Jak można się domyślić, tłumu nie było.

Jeśli natomiast latacie samolotami, to mam złą wiadomość. Pojawił się zamachowiec i chciał wysadzić się w powietrze. Niestety był palantem i nawet tego nie umiał zrobić. Teraz lotniska są super kontrolowane. Znów, potem im przejdzie - i tak aż do następnego 11 Września. Swoją drogą zawsze zastanawiam się, czemu oni wybierają samoloty. Takie rozdanie oscarów na żywo i granat. To by było głośne, ale lepiej wybuchnąć metalową puszkę i spaść do oceanu.

Jeśli jesteśmy przy czarnym humorze, to odejmijmy humor, a zostawmy czerń. Zmarła Brittany Murphy - ta co seksiła się z Eminemem w 8 mili. Była cholernie gorąca i szkoda jej. Na szczęście zobaczymy ją w Sin City 2. Ale to koniec jej kariery, no chyba że zagra z Patrickiem Swayze w "Uwierz w ducha 2".


Zazdrościmy za to Bułgarom, bo w święta mieli prawie 24 stopnie celcjusza. Skoro my mieliśmy deszcz, to ja już wolę lato.

Skoro o cieple, to i o zimnie. Książę William po oddaniu do pralni kostiumu Hitlerowca, zechciał zwrócić uwagę na problem ludzi z drugiej strony lustra, a mianowicie został bezdomnym, bo jak czytamy:

Zimna uliczka w centrum Londynu niewiele ma wspólnego z królewskim pałacem, ale właśnie pod gołym niebem spędził noc książę William, syn brytyjskiego następcy tronu księcia Karola, by zwrócić uwagę na los bezdomnych brytyjskich nastolatków.

W końcu zwrócenie uwagi na problem nic nie kosztuje, więc co się martwić.

Ciekawe co przyniesie następny, przed i po sylwestrowy weekend.

ps. Chińczycy opatentowali ciekawą rzecz. Mianowicie telefon komórkowy i golarkę w jednym. Warto zobaczyć tutaj.

czwartek, 24 grudnia 2009

Święta i marzenia.


Człowiek, nie byłby wyjątkowy, jeśli nie miałby pokręconych marzeń. Moje są dziwne, szczególnie jak na faceta. Zawsze marzyłem o:

Dostaniu kwiatów.

Dostaniu pluszaka.

Aby mężczyznom robili tak ładne i kolorowe ubrania, jakie noszą kobiety.


Na zdjęciu: Bronisław.
--

Marzenia się spełniają, jak widać.

Ty masz jakieś marzenie z kategorii dziwnych?

Wesołych świąt!

sobota, 19 grudnia 2009

Parszywy przegląd tygodnia #1

I mam tu na myśli swoiste podsumowanie tego co w kraju i za krajem. Kiedyś coś takiego prowadziłem, teraz do tego wracam. Może być ciekawie, jedziemy.

Ponieważ spadł śnieg co osobiście uważam, za przejebane a temperatura spadła do -20 (co jest jeszcze bardziej przejebane) ludzie jakoś muszą sobie radzić - i radzą tak:

Polak potrafi.

A u Ruskich:

Władimir Putin (57 l.) nie mógłby sobie życzyć lepszego prezentu pod choinkę! Alina Kabajewa (26 l.), od trzech lat uważana za przyjaciółkę premiera, urodziła w Moskwie synka. To pierwszy męski potomek "silnego człowieka Rosji" – z żoną Ludmiłą Putin ma dwie dorosłe już córki, Maszę i Katię.

Mnie tam to nie rusza, zwłaszcza że obwieścił to fakt. Ale w sumie to nie ładnie Panie wszechwładny. Cóż, gratuluje i czekam na egzekucje żony. W końcu nie godzi się mieć kochankę, a wypadki przy czyszczeniu broni to normalna sprawa.

Wracając do Polski, jakieś łosie ukradły nam tablice z Oświęcimia. Policja ich szuka i wyznaczyła 5 tys zł nagrody. Sam bym się im oddał za 5tys. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że jak można ukraść takie coś z frontowej bramy o 3 w nocy przy -15 stopniach? Kolesie mają jaja do ziemi.

Idąc dalej:

Walkę o transmisję losowania lotto wygrała telewizja publiczna, jak podawał serwis wirtualnemedia.pl, będzie można je oglądać w stacji TVP Info. Zdecydował o tym organizator - Totalizator Sportowy, podobno miał już upatrzonego prowadzącego.

Mówiło się nieoficjalnie, że jednym z niepisanych punktów przetargu miała być osoba Kammela - czytamy w Super Expressie.

Tomek nie powinien mieć problemów ze sprawdzeniem się w nowej roli. Zwłaszcza, że podobno teraz losowanie ma mieć formę prawdziwego show.

Mnie tam to nie rusza a powiem więcej. Po chuj zmieniać to lotto? Źle było? I jeszcze na TVP będzie lecieć. Już widzę obok Tomaszka uśmiechniętych Mroczków czy inne „Gwiazdy” telenowel. Ciekawe jak dojedzie do studia inny Tomek, a mianowicie „Jestem trzeźwy” Stockinger. Ah, będzie szoł.

Dalej mówimy o pijakach, a że idą święta:

Święta już blisko, toteż jak co roku notuje się zwiększoną przestępczość wśród świętych Mikołajów. Do jednego z incydentów doszło ostatnio w amerykańskim stanie Wisconsin. Jadący prawdopodobnie na spotkanie z dziećmi "święty" wypadł z samochodu, a potem podszedł do dzieci bawiących się pobliżu wypadku i uściskał je. Przy okazji postanowił się zapytać, czy nie widziały gdzieś jego renifera.

Mężczyzna, za jazdę po pijanemu został aresztowany.

Alkohol, często równa się seks, a seks to kłopoty.

47-letnia Caroline Cartwright z hrabstwa Tyne and Wear była już kilkukrotnie zatrzymywana za zbyt hałaśliwe zachowanie podczas stosunków. Kobieta już wtedy zapowiedziała, że nie zamierza się zmieniać i obiecała, że wciąż w taki sam sposób będzie akcentować swoje przeżycia w sypialni.

Wiadomo już, że Cartwright obietnicy dotrzymała. Policja do dnia dzisiejszego otrzymała ponad 200 skarg od jej sąsiadów. Wiele wskazuje na to, że sąd, który wcześniej wielokrotnie odstępował od wymierzania surowej kary, tym razem nie popuści i kobieta zostanie w końcu wtrącona do więzienia. Decyzja w sprawie ma zapaść 18 stycznia.

Skoro seks, alkohol to i niech będą święta, a jak święta to i muszą być prezenty.

Pochodzący z Chin młodzi rodzice zdecydowali się na sprzedaż swojego nowonarodzonego syna. Transakcja miała im dostarczyć środki potrzebne na zakup telefonu komórkowego. Chłopiec został sprzedany za równowartość 368 dolarów.

Rodzice są w wieku 19 i 21 lat. Oboje są bezrobotni. "Nie mam pracy i nie jestem w stanie zapewnić bytu sobie, nie wspominając już o dziecku." - powiedział ojciec chłopca.

Tu się nie dziwie, sam bym opierdolił co się da za trochę piniendzorów, bo jak wiadomo tych nigdy dość. A skoro już się upiliśmy, mieliśmy orgazm i świąteczne prezenty, czas kogoś zabić. I jak się okazuje, wiek nie jest tu ważny.

Przed sądem w amerykańskim stanie Massachusetts rozpoczęła się rozprawa 98-letniej staruszki oskarżonej o zabójstwo. Kobieta stanęła przed wymiarem sprawiedliwości za uduszenie swojej 100-letniej koleżanki.

Do mrożących krew w żyłach wydarzeń doszło we wrześniu. Poszło prawdopodobnie o stolik, który 98-letnia Laura Lundquist postawiła przy łóżku swojej 100-letniej współlokatorki, blokując jej tym samym drogę do toalety.

Podczas sprzeczki, Laura Lundquist założyła plastikową torbę na głowę swojej wiekowej koleżanki i udusiła ją. 98-letnia kobieta jest najstarszą osobą, która oskarżono o zabójstwo w stanie Massachusetts.

Zabiliśmy babcie, to zakradnijmy się do jej portmonetki i kupny jakieś fajne rzeczy. Jak Włosi.

Zostało wszczęte dochodzenie po tym jak rząd włoski zapłacił 2,9 mln funtów za fałszywą figurę Chrystusa na krzyżu. Autorstwo dzieła przypisywano Michałowi Aniołowi.

Drewniana rzeźba została kupiona rok temu od marszanda. Przekonał klientów, że jest to oryginał nabyty od rodziny z Florencji.

Początkowa cena wynosiła 13 mln funtów, jednak po negocjacjach spadł do 3 milionów. Prokuratorzy z Rzymu, którzy specjalizują się w sprawach dotyczących fałszerstw dzieł sztuki, wszczęli w tym tygodniu dochodzenie w tej sprawie.

Taki to mieliśmy popieprzony tydzień. Że Wam się chce to czytać. Na końcu (ponieważ rok się kończy) najchętniej oglądane filmy na YT w tym roku. Do kiedyś.

Aha, oprócz linków śmieszny kawałek tekstu. Otóż utknęły pod kanałem La Manche pociągi z uwagi na jakąś różnicę temperatur. Ale to nasza, ludzka wina, bo:

Firma Eurostar, która obsługuje połączenia kolejowe pod kanałem La Manche od 1994 r. ostrzegła, że ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe także w sobotę pociągi nie będą kursowały regularnie.

Jak to dobrze, że mają machine czasu i jak to źle że nikt ich nie słucha...

Susan Boyle - Britain's Got Talent (ponad 120 milionów obejrzeń)

http://www.youtube.com/watch?v=9lp0IWv8QZY

David After Dentist ("David Po Dentyście") (ponad 37 milionów obejrzeń)

http://www.youtube.com/watch?v=txqiwrbYGrs

JK Wedding Entrance Dance ("Taneczne Wejście Ślubu JK") (ponad 33 miliony obejrzeń)

http://www.youtube.com/watch?v=4-94JhLEiN0

New Moon Movie Trailer ("Zwiastun Filmu New Moon") (ponad 31 milionów obejrzeń)

http://www.youtube.com/watch?v=KYBF3HKzrmE

Evian Roller Babies (ponad 27 milionów obejrzeń)

http://www.youtube.com/watch?v=XQcVllWpwGs

Posiłkowałem się YT, Onetem i WP.