Parszywe życie Xing'a - blog niecodzienny
czwartek, 31 grudnia 2009
Koniec 2009
Było śmiesznie. Doda z Nergalem, Gosia Andrzejewicz w CKM (gdzie redaktor nawet nie wiedział, że jej to zaproponował), Lady Gaga i inne bzdurne rozwody Edyty "sprzedam prywatnosc" Górniak.
Takich pstryczków było więcej i rok był wesoły. Ale nie chce mi się opisywać tego wszystkiego, bo nie jestem Pudelkiem, a wy macie w chuj toplist w internecie. Drodzy czytelnicy, nie lubię was, ale żyjcie sobie w spokoju w 2010 roku i czytajcie mnie dalej.
Niech Wam petarda urwie jaja.
Szczęśliwego nowego Roku!
środa, 30 grudnia 2009
Grubasy i brzydale
Lata podstawówkowo-gimnazjalne przypominają mi jedną grubą beczkę. Cipsza naprawdę była gruba, a przy tym zastraszona. Poczucie własnej wartości i otyłość to mieszanka, która praktycznie nie istnieje. Pamiętam ile przezwisk na nią wymyśliłem, jak z włosów usuwała gumy do żucia za pomocą rozpuszczalnika i wracała zapłakana do domu. Dzieci są brutalne.
Brzydcy ludzie natomiast z wiekiem nie pięknieją, to my nabieramy do całej sprawy dystansu. Rzecz pierwsza, to te całe serwisy społecznościowe jak grono, nasza-klasa, facebook. To bardzo dziwne, że moi znajomi, których przecież znam prawie dwie dekady, przyjmują do znajomych ludzi brzydkich. Wiem, dziwnie to zabrzmiało, ale każdy z nas w szkole miał kolegę z patologicznej rodziny, czy bezzębną koleżankę na którego nawet byśmy nie splunęli, a przy przypadkowym dotyku szorowaliśmy dłonie aż do krwi. A dziś? Po latach wyzwisk nawzajem sobie komentują swoje sweet'aśne focie, składają sobie durne wiersze z internetu w ramach urodzin i dając "5" informują jak się wypiękniało.
Postawie się w złym świetle i powiem szczerze, że ja odrzucam takich palantów. Wszystkie przejawy "kumpelstwa" w formie zaproszeń, wystawiania ocen moim zdjęciom czy innych rzeczy, gdzie wyświetla się avatar z ohydną mordą palanta, z którym nigdy nie rozmawiałem, a jeśli już to tylko po to by wrobić go w kolejną chamską rzecz.
Tak samo dziwią mnie pary, gdzie jedna strona przypomina Herculesa, albo Afrodytę - a druga nieco opóźnionego w rozwoju skrzydlatego gorgona. Albo inne mityczne stworzenie, które w konkursie piękności raczej "zjadłoby" swoich rywali niż miałoby się z nimi mierzyć. A dziwią mnie dlatego, bo zawsze to brzydkie ma lepiej! Nie sądzicie? Jest mniej zakochane, nawet powiedziałbym lekceważy cud partnera. A piękność natomiast walczy o wejście do jaskini smoka wszystkimi swoimi siłami.
Czemu tak jest? Wydaje się, że ludzie brzydcy i grubi mają kompleksy, że są obiektami żartów, ale jak z nieba zejdzie do nich Bóg/Bogini to mają to gdzieś. Robią fochy, z seksem nagle wstrzymują się do ślubu i stają się nadmiernie religijni. Jeśli kawa, to tylko we własnym domu a obiad zrobiony przez mamę, bo sami wolą kupić talię kart bitewnych niż wpaść na pomysł randki.
Ponoć miłości się nie wybiera i liczy się dusza. Ale to bullshit jest, bo przytoczę starą swoją historię ze życia, które jest dawno za mną. Byłem raz na randce z internetu. No ładna buzia na zdjęciu i miły głos przez telefon. Mogłem jednak wyczuć, że coś nie gra gdy na "spotkamy się?" była gotowa wyjść już o 23 prawie by to zrobić. Niestety człowiek nie widzi zawsze takich aktów desperacji i brnął w to dalej. Umówiłem się z nią następnego dnia, czy jeszcze następnego. Nieważne. I tu uwaga, stała się rzecz niesłychana. Przytoczył się stwór, mający spokojnie ponad 110kg. Pierwszy raz, jak daje słowo włączył się we mnie Al Bundy i jego niechęć do grubych bab. Laska non stop mówiła o jedzeniu i o tym że zaprosi mnie na obiad - a mi w głowie autentycznie pierwszy raz w życiu od razu tworzyły się teksty "tak, chyba by mnie zjeść". Ona, że lubi konie, a ja w głowie "chyba smażone". Czarę goryczy przelało przechodzenie przez ulicę, gdy jechał samochód. Pchnąłem ją by się pośpieszyła i moja ręka... zagłębiła się w jej tłuste plecy aż do samego kręgosłupa. Tego nie można sobie wyobrazić. Całe spotkanie szukałem pretekstu by gdzieś zniknąć i dać nogę, ale jeszcze wtedy byłem zbyt miły dla otoczenia i nie mogłem jej tego zrobić. Pff.
Tekst napisany niejako na zamówienie i trochę o niczym, nie bierzcie tego do siebie. No chyba, że jesteście obrzydliwi, wtedy tak. Ale pamiętajmy, że uroda tak naprawdę nie jest najważniejsza - chociaż jeśli jesteś brzydka, nie masz szans na randkę ze mną.
Aha, może i nie jestem piękny, ani mega szczupły - ale to nie zmienia faktu, że mogę mieć własne zdanie i jechać po tłuściochach. Megagardzę!
Pokój.
sobota, 26 grudnia 2009
Parszywy przegląd tygodnia #2
W tym tygodniu działo się pewnie mniej niż zwykle. W końcu mamy święta. Atmosfera płynie w tych zasranych kolędach i udawaniu że się jest fajniejszym niż się jest codziennie. Zapominamy o swoich wadach i zbieramy siłę na dopierdolenie sobie w następne dni. Święta to wszak czas pokoju.
Zimna uliczka w centrum Londynu niewiele ma wspólnego z królewskim pałacem, ale właśnie pod gołym niebem spędził noc książę William, syn brytyjskiego następcy tronu księcia Karola, by zwrócić uwagę na los bezdomnych brytyjskich nastolatków.
czwartek, 24 grudnia 2009
Święta i marzenia.

sobota, 19 grudnia 2009
Parszywy przegląd tygodnia #1
Polak potrafi.
A u Ruskich:
Władimir Putin (
Mnie tam to nie rusza, zwłaszcza że obwieścił to fakt. Ale w sumie to nie ładnie Panie wszechwładny. Cóż, gratuluje i czekam na egzekucje żony. W końcu nie godzi się mieć kochankę, a wypadki przy czyszczeniu broni to normalna sprawa.
Wracając do Polski, jakieś łosie ukradły nam tablice z Oświęcimia. Policja ich szuka i wyznaczyła 5 tys zł nagrody. Sam bym się im oddał za 5tys. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że jak można ukraść takie coś z frontowej bramy o 3 w nocy przy -15 stopniach? Kolesie mają jaja do ziemi.
Idąc dalej:
Walkę o transmisję losowania lotto wygrała telewizja publiczna, jak podawał serwis wirtualnemedia.pl, będzie można je oglądać w stacji TVP Info. Zdecydował o tym organizator - Totalizator Sportowy, podobno miał już upatrzonego prowadzącego.
Mówiło się nieoficjalnie, że jednym z niepisanych punktów przetargu miała być osoba Kammela - czytamy w Super Expressie.
Tomek nie powinien mieć problemów ze sprawdzeniem się w nowej roli. Zwłaszcza, że podobno teraz losowanie ma mieć formę prawdziwego show.
Mnie tam to nie rusza a powiem więcej. Po chuj zmieniać to lotto? Źle było? I jeszcze na TVP będzie lecieć. Już widzę obok Tomaszka uśmiechniętych Mroczków czy inne „Gwiazdy” telenowel. Ciekawe jak dojedzie do studia inny Tomek, a mianowicie „Jestem trzeźwy” Stockinger. Ah, będzie szoł.
Dalej mówimy o pijakach, a że idą święta:
Święta już blisko, toteż jak co roku notuje się zwiększoną przestępczość wśród świętych Mikołajów. Do jednego z incydentów doszło ostatnio w amerykańskim stanie Wisconsin. Jadący prawdopodobnie na spotkanie z dziećmi "święty" wypadł z samochodu, a potem podszedł do dzieci bawiących się pobliżu wypadku i uściskał je. Przy okazji postanowił się zapytać, czy nie widziały gdzieś jego renifera.
Mężczyzna, za jazdę po pijanemu został aresztowany.
Alkohol, często równa się seks, a seks to kłopoty.
47-letnia Caroline Cartwright z hrabstwa Tyne and Wear była już kilkukrotnie zatrzymywana za zbyt hałaśliwe zachowanie podczas stosunków. Kobieta już wtedy zapowiedziała, że nie zamierza się zmieniać i obiecała, że wciąż w taki sam sposób będzie akcentować swoje przeżycia w sypialni.
Wiadomo już, że Cartwright obietnicy dotrzymała. Policja do dnia dzisiejszego otrzymała ponad 200 skarg od jej sąsiadów. Wiele wskazuje na to, że sąd, który wcześniej wielokrotnie odstępował od wymierzania surowej kary, tym razem nie popuści i kobieta zostanie w końcu wtrącona do więzienia. Decyzja w sprawie ma zapaść 18 stycznia.
Skoro seks, alkohol to i niech będą święta, a jak święta to i muszą być prezenty.
Pochodzący z Chin młodzi rodzice zdecydowali się na sprzedaż swojego nowonarodzonego syna. Transakcja miała im dostarczyć środki potrzebne na zakup telefonu komórkowego. Chłopiec został sprzedany za równowartość 368 dolarów.
Rodzice są w wieku 19 i 21 lat. Oboje są bezrobotni. "Nie mam pracy i nie jestem w stanie zapewnić bytu sobie, nie wspominając już o dziecku." - powiedział ojciec chłopca.
Tu się nie dziwie, sam bym opierdolił co się da za trochę piniendzorów, bo jak wiadomo tych nigdy dość. A skoro już się upiliśmy, mieliśmy orgazm i świąteczne prezenty, czas kogoś zabić. I jak się okazuje, wiek nie jest tu ważny.
Przed sądem w amerykańskim stanie Massachusetts rozpoczęła się rozprawa 98-letniej staruszki oskarżonej o zabójstwo. Kobieta stanęła przed wymiarem sprawiedliwości za uduszenie swojej 100-letniej koleżanki.
Do mrożących krew w żyłach wydarzeń doszło we wrześniu. Poszło prawdopodobnie o stolik, który 98-letnia Laura Lundquist postawiła przy łóżku swojej 100-letniej współlokatorki, blokując jej tym samym drogę do toalety.
Podczas sprzeczki, Laura Lundquist założyła plastikową torbę na głowę swojej wiekowej koleżanki i udusiła ją. 98-letnia kobieta jest najstarszą osobą, która oskarżono o zabójstwo w stanie Massachusetts.
Zabiliśmy babcie, to zakradnijmy się do jej portmonetki i kupny jakieś fajne rzeczy. Jak Włosi.
Zostało wszczęte dochodzenie po tym jak rząd włoski zapłacił 2,9 mln funtów za fałszywą figurę Chrystusa na krzyżu. Autorstwo dzieła przypisywano Michałowi Aniołowi.
Drewniana rzeźba została kupiona rok temu od marszanda. Przekonał klientów, że jest to oryginał nabyty od rodziny z Florencji.
Początkowa cena wynosiła 13 mln funtów, jednak po negocjacjach spadł do 3 milionów. Prokuratorzy z Rzymu, którzy specjalizują się w sprawach dotyczących fałszerstw dzieł sztuki, wszczęli w tym tygodniu dochodzenie w tej sprawie.
Taki to mieliśmy popieprzony tydzień. Że Wam się chce to czytać. Na końcu (ponieważ rok się kończy) najchętniej oglądane filmy na YT w tym roku. Do kiedyś.
Aha, oprócz linków śmieszny kawałek tekstu. Otóż utknęły pod kanałem La Manche pociągi z uwagi na jakąś różnicę temperatur. Ale to nasza, ludzka wina, bo:
Firma Eurostar, która obsługuje połączenia kolejowe pod kanałem La Manche od 1994 r. ostrzegła, że ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe także w sobotę pociągi nie będą kursowały regularnie.
Jak to dobrze, że mają machine czasu i jak to źle że nikt ich nie słucha...
Susan Boyle - Britain's Got Talent (ponad 120 milionów obejrzeń)
http://www.youtube.com/watch?v=9lp0IWv8QZY
David After Dentist ("David Po Dentyście") (ponad 37 milionów obejrzeń)
http://www.youtube.com/watch?v=txqiwrbYGrs
JK Wedding Entrance Dance ("Taneczne Wejście Ślubu JK") (ponad 33 miliony obejrzeń)
http://www.youtube.com/watch?v=4-94JhLEiN0
New Moon Movie Trailer ("Zwiastun Filmu New Moon") (ponad 31 milionów obejrzeń)
http://www.youtube.com/watch?v=KYBF3HKzrmE
Evian Roller Babies (ponad 27 milionów obejrzeń)
http://www.youtube.com/watch?v=XQcVllWpwGs
Posiłkowałem się YT, Onetem i WP.
Archiwum bloga
Czytam w wolnych chwilach:
-
-
-
-
-
-
Piotra i śnieg1 tydzień temu
-
-
-
Rodzinnie3 mies. temu
-
Wesołych..1 tydzień temu



